Taxi w pandemii
Opublikowano: 29-01-2021
Gastronomia , turystyka , kluby fitness - branż, które ucierpiały z powodu pandemii koronawirusa jest wiele. Kryzys związany z epidemią nie ominął również branży przewozowej. Obroty taksówkarzy spadły nawet o 70%. Tak źle nie było nigdy - mówią nawet Ci, którzy zawód ten wykonują od blisko 40 lat.
Punktów postoju Taxi w Piotrkowie Trybunalskim jest kilka. Na jednym z nich - na placu Kościuszki przed epidemią taksówek nie brakowało, brak było miejsc postojowych - dziś zazwyczaj plac świeci pustkami. I to wcale nie dlatego , że wszystkie taksówki są w kursach a dlatego ,że wielu kierowców odpuszcza bo klientów jest jak na lekarstwo. Pandemiczny okres spowodował ze obroty finansowe spadły i co za tym idzie są proporcjonalne do wykręcanych na liczniku kilometrów. Jak mówi Pan Robert Kukulski - kierowca taksówki - bywały gorsze okresy, ale tak źle nie było nigdy - obroty są na poziomie 30% tych sprzed pandemii. Taksówkarze odczuwają efekt zdalnej pracy, nauki w domu , zamknięcia galerii... swoje dwa grosze dołożyły weekendy i brak imprez.
Kolejną kwestią jest strach pasażerów przed zarażeniem w aucie koronawirusem. Jednak jak podkreślają kierowcy taksówek - robią wszystko by zadbać o bezpieczeństwo swoje i pasażerów. Kierowcę i pasażera dzieli pleksa, klamki są dezynfekowane, auta wietrzone.
Na specjalne życzenie klientów auto może być również zdezynfekowane kompleksowo - to jednak zazwyczaj stosuje się przy dłuższych kursach bo i wiąże się z dodatkowymi kosztami. Jak mówią nasi rozmówcy - jeżdżą bo widzą światełko w tunelu i wierzą , że już niebawem pasażerowie wrócą.